piątek, 11 maja 2018

Kolorowe spodnie

Spodniami już się chwaliłam jakiś czas temu na instagramie, a jeśli jeszcze ich nie widzieliście to zapraszam. 
Materiał to bawełna z elastanem. Uwielbiam kolor niebieski i różne jego odcienie więc od razu mi się rzucił na hurtowni w oczy. Kupiłam go specjalnie na sukienkę, ale im dłużej na niego patrzyłam to widziałam potencjał na spodnie, a że ostatnio częściej ubieram spodnie długo się nie zastanawiałam tylko od razu zabrałam się do cięcia, żebym się czasem nie rozmyśliła ;-) Spodnie powstały w ekspresowym tempie a to dlatego, że już były trzecią parą z tego wykroju i miałam już wprawę w szyciu.  Jak na razie jest to mój ulubiony model. Pozostałe dwa szyłam według modelu 114 z podwyższonym karczkiem i zarówno ten jak i 113 mogę z czystym sumieniem polecić. Spodnie przetestowałam na bliższych i dalszych wycieczkach.  Fajnie leża, super się noszą tylko materiał musi być z elastanem. Jedyny minus jest taki, że przy takich spodniach z wzorem nie można poszaleć z górą i najlepiej wygląda jednokolorowa bluzeczka. No ale to jest taki mały minus który można zaakceptować ;-)
Z szyciem problemów nie miałam. 
Materiału wykorzystałam ok 1,20m chociaż Burda zaleca 1,50m.
Wykrój to model 113 z Burdy 2/2016












Znalezione obrazy dla zapytania spodnie 113 burda 2/2016
Bardzo lubię kolorowe spodnie na lato i myślę że jeszcze niejedne uszyję. A wy lubicie kolorowe czy jednokolorowe? Dajcie znać w komentarzach. Miłego weekendu ;-)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Świąteczna sukienka

Ostatnio jakoś blogowanie mi nie wychodzi, nie mogę się zmobilizować. Już nawet zdjęcia mam porobione, ale brakuje mi czasu żeby napisać posty i wrzucić na bloga. Ale jak zrobię sobie dłuższą przerwę to jednak czegoś mi brakuje, wtedy jakoś udaje mi się zmobilizować ;-)

 Materiał kupiłam pod wpływem impulsu w sklepie stacjonarnym. Bardzo mi się spodobał kolor, taki mocny turkus. Nie wiem co to za gatunek bo zawsze zapomnę zapytać ;-) 
Przeleżał ponad miesiąc w szafie, aż dostałam olśnienia że właśnie muszę uszyć model 111 z Burdy 8/2017. Zauroczyły mnie te cięcia i wydaje mi się że na takim jednokolorowym materiale fajnie się odznaczają.
Zabrałam się za nią krótko przed świętami i nie wiedziałam do końca czy zdążę, ale dałam radę. Okien nie umyłam ale sukienkę nową miałam ;-)))

Jeśli chodzi o szycie to jedynie problemem była stójka, do końca nie wiedziałam czy ją dobrze składam i nad tym straciłam najwięcej czasu. Poza tym było bez problemowo. 
Z sukienki jestem bardzo zadowolona, bardzo mi się podoba i jak tylko znajdę ciekawy materiał to z pewnością powtórzę ten model.
Ze zmian, które poczyniłam to skrócenie długości (nie przepadam za długością za kolano) i skrócenie rękawów do długości 3/4 według mnie tak wygląda bardziej lekko. 




Znalezione obrazy dla zapytania burda 8/2017 model 111







Post może trochę nie na czasie bo święta wielkanocne były już dosyć dawno, ale chciałam tą sukienkę pokazać ;-)

Udanej majówki i miłego wieczoru ;-)

niedziela, 11 marca 2018

Sukienka z falbanką

Witajcie po dłuuuugiej przerwie ;-)
Nie zapomniałam o blogu, po prostu jakoś ostatnio nie miałam natchnienia, ani do robienia zdjęć, ani do pisania postów ;-) Pogoda temu też nie sprzyjała, bo wiadomo zdjęcia w pomieszczeniach są bez porównania z tymi na zewnątrz. Ale miejmy nadzieję, że zaczęła się wreszcie piękna wiosna i co za tym idzie większa motywacja do robienia zdjęć i pisania postów ;-) Obiecuję poprawę ;-D
Z szyciem to już zupełnie inna bajka bo bez szycia dzień stracony ;-) więc od szycia przerwy nie miałam.
Dzisiaj chciałam się pochwalić sukienką uszytą już jakiś czas temu, ale bardzo wiosenną bo ma w sobie wszystko co z wiosną się kojarzy czyli falbanki i kwiatki ;-) Jestem wielką fanką falbanek, chociaż w moim wieku powinnam sobie już odpuścić ;-D ale nie potrafię. Falbanki zarówno u dołu jak i na rękawach to jest to co lubię ;-)
Materiał kupiłam już dosyć dawno w Natanie i tak leżał i leżał bo nie wiedziałam co z niego uszyć. Aż w Burdzie 10/2017 zobaczyłam tą sukienkę. Zauroczyła mnie od razu i już wiedziałam z jakiego materiału ją uszyję.
Tkanina to jedwabista satyna. Kiedyś szyłam z niej bluzkę i powiedziałam sobie że pierwszy i ostatni raz taki materiał kupiłam. Strasznie się ślizgała i nie potrafiłam wyciąć prosto części.  Przy zakupie tej chyba o tym zapomniałam ;-) Jednak z tym materiałem pracowało się całkiem inaczej. Chyba jednak satyna satynie nie równa.
Jeśli chodzi o szycie to poszło bardzo fajnie, nic mnie nie zaskoczyło.
Materiału miałam 2 m chociaż Burda zaleca 2,20m.
Wykrój z którego korzystałam to model 115 z Burdy 10/2017.






Znalezione obrazy dla zapytania model 115 burda 10/2017















   


Dajcie znać w komentarzach czy też lubicie falbany tak jak ja ;-)
Przyjemnego wieczoru 




wtorek, 2 stycznia 2018

Dwie bluzki

W mojej szafie ciągle brakuje bluzek. Ostatnio zwykle ubieram spodnie i ciągle nie mam co włożyć na górę. Więc póki co odłożyłam na bok sukienki i szyję bluzki. Dzisiaj pokaże dwie uszyte ostatnio.

Pierwsza - moja ulubiona;
 Długo myślałam nad wykrojem i raczej byłam zdecydowana na długą bluzkę, taką do kolan coś w stylu sukienki bo ten materiał mi bardzo do takiej pasował. Ale po namyśle wybrałam model 115 z Burdy 7/2017. Trochę kombinowałam z paskami, raz poziomo, raz pionowo, żeby się to wszystko nie zlało w całość. Jeśli chodzi o szycie to problemów żadnych nie miałam, model bardzo udany moim zdaniem tylko jeśli się zastanawiacie nad rozmiarem, to lepiej wybrać  mniejszy bo  bluzka wychodzi bardzo szeroka  i dosyć sporo ją zwężałam. Na listwę zapinania naszyłam taśmę, ale zamarzyła mi się taka w mocno czerwone kwiaty, ale jak na złość znalazłam tylko taką z delikatnym motywem folkowym.
 Materiału zużyłam 1,5 m , Burda właśnie tyle zaleca tylko ja kombinowałam z ułożeniem pasków. Myślę, że jakbym kroiła jak leci to zużyła bym mniej.







Druga; 
Uszyłam ją według modelu 121 A z Burdy 10/2016. Szyło się bardzo dobrze, tylko z ułożeniem zakładek miałam problem i dopiero po uszyciu bluzki zauważyłam, że na każdym rękawie mam inaczej te zakładki ułożone, ale jak to mówią "z samolotu nie widać" więc przyznawać się nie będę i może nikt nie zauważy ;-) . Materiału miałam 1,50 a o ile dobrze pamiętam Burda mówi że trzeba ok 2m. 

Skończył się sezon na zdjęcia w plenerze a w mieszkaniu zdjęć nie lubię, no ale cóż jak się nie ma co się lubi... to takie muszą wystarczyć ;-)










Korzystając z okazji chciałam Wam życzyć wszystkiego dobrego w Nowym Roku, spełnienia marzeń, wytrwałości w postanowieniach noworocznych i dużo, dużo czasu na realizację Waszych pasji ;-) 

Dajcie znać czy chodziłybyście w takich bluzkach;-)

niedziela, 26 listopada 2017

Płaszcz w stylu militarnym



Zwykle zakupy "materiałowe" robię bez konkretnego celu i kupuję to co mi się podoba bez specjalnego  przeznaczenia. Potem siadam rozkładam Burdy i wybieram model, przeważnie mam za mało materiału, ale nigdy się tym nie zrażam, tylko kombinuję jak to zrobić żeby się zmieścić ;-).
 Z tym płaszczem było inaczej bo tak mi się spodobało połączenie pikówki z flauszem, że musiałam go uszyć. Najpierw myślałam żeby połączyć dwa kolory tak jak w Burdzie, ale po przemyśleniu postawiłam na jeden kolor-zieleń wojskową. Materiał pikowany kupiłam w Textilmarze, natomiast flausz w sklepie stacjonarnym.
Płaszcz uszyłam na podstawie modelu 113 z Burdy 11/2017. Jest on pierwszym płaszczem w mojej "karierze". Trochę się bałam czy podołam ale model nie był trudny więc się odważyłam ;-)
W Burdzie był mały błąd bo górną część plisy przodu "kazali" skroić jeden raz, co prawda na rysunku z planem układu wykroju był na złożonym materiale ale jak kazali to posłuchałam ,a potem kombinowałam jak to po drugiej stronie zrobić, w końcu  wycięłam drugi raz tą część .
Szyło się w miarę bezproblemowo, tylko jak już było trzeba zszyć dwie lub więcej warstw materiału moja maszyna nie dawała rady nie mówiąc już o tym ile igieł połamałam ;-) W końcu kupiłam igły do skóry i jakoś poszło.
Na pierwszej przymiarce okazało się że tył jakoś źle leży i odstaje, tak jakby go było za dużo. Więc stwierdziłam że zrobię w tyle dwie zakładki. Nie wiem czy to do końca jest po "fachowemu" zrobione, ale jest lepiej dopasowane i lepiej wygląda.
Zapięcie zrobiłam na zatrzaski, a do ozdoby listwy zapinania i kieszeni wykorzystałam ćwieki w kształcie gwiazdek. Chciałam jeszcze przód ozdobić naszywkami w stylu militarnym ale nie znalazłam takich, które by mi się  podobały.
Muszę powiedzieć że płaszczyk uwielbiam, do sukienki zbytnio nie pasuje, ale do spodni na sportowo jak najbardziej.

Jeśli chodzi o zużycie materiału to zużyłam:
- 1,30 m pikówki
- 1 m flauszu
- 1,5 m podszewki

                   Znalezione obrazy dla zapytania płaszcz z  113 burda 11/2017















niedziela, 15 października 2017

Bluzka i spódnica











Jakoś ostatnio brakuje mi czasu na wszystko, poza szyciem oczywiście ;-)  Szycie jakoś zawsze da się wcisnąć w codzienne obowiązki, ale już robienie zdjęć i przygotowywanie postów nie za bardzo. Spódnicę i bluzkę uszyłam już ponad miesiąc temu i już do końca nie pamiętam czy mnie coś zaskoczyło, ale chyba nie bo jednak coś by mi tam świtało ;-)

Bluzkę uszyłam na podstawie wykroju 102 z Burdy 6/2017. Uszyłam ją z tkaniny silky crepe w motylki. Na początku trochę żałowałam że kupiła ten materiał bo wydawał mi się taki pstrokaty, ale potem zaczęłam mu się przyglądać i jakoś tak mi spasował właśnie do tego wykroju. Bardzo lubię takie poszerzane rękawy tylko są trochę niepraktyczne, bo zwykle mam je w czymś umoczone ;-D ,  no ale czasem można zaszaleć ;-) Materiału miałam 1,5 m chociaż Burda mówi że trzeba 1,80 i jakoś się zmieściłam.
Znalezione obrazy dla zapytania bluzka 102 burda 6/2017

Z kolei spódnicę uszyłam z Burdy Krok po Kroku 2/2017 model 5B. Materiał to jeans trochę elastyczny w poprzek. Spódnicę skróciłam o ok 10 cm bo nie przepadam za długością za kolano. Falbana spódnicy jest uszyta z podwójnego materiału i zastanawiałam się czy przy dosyć sztywnym jeansie to nie będzie za bardzo sterczeć, ale myślę że dobrze się układa. Materiału miałam 1.2m ale dosyć sporo mi zostało, myślę że 1 m spokojnie wystarczy.